10/30/2016


Nie wszystko jest takie łatwe jak z pozoru się wydaje.
Wczoraj wpadł mi do głowy genialny i niezbyt skomplikowany pomysł na zdjęcie. Dzisiaj wybrałam się do lasu, żeby stanąć koło pięknego kolorowego drzewa i go zrealizować.
Niestety, na miejscu okazało się, że mam problem ze statywem, a i piękne drzewo nie bardzo chciało ze mną współpracować- co za totalny brak profesjonalizmu! Do tego pogoda jak na złość postanowiła się popsuć. A gdy wymyśliłam kilka nowych pomysłów, chcąc natychmiast je zrealizować- na wyświetlaczu aparatu zobaczyłam znak rozładowanego akumulatora.
Zrezygnowana brakiem ładnych zdjęć, opuściłam głowę. Co zobaczyłam? Mnóstwo kolorowych liści i grzyby. Nie jestem jakąś specjalną fanką grzybów, ale dzisiaj mnie uratowały. Okazało się, że te z pozoru nieciekawe skubańce są całkiem dobrymi modelami.
Uprzednio reanimując mój akumulator chyba z dziesięć razy, co 5 minut wyjmując go i pocierając rękami aż zrobił się gorący, udało mi się pstryknąć kilka całkiem ciekawych zdjęć. Dzięki, grzyby!
Wiem, że ta historia właściwie niezbyt Was zainteresowała, możliwe też, że niektórzy zrezygnowali i opuścili mój blog na samym początku wpisu, ale dzisiaj stało się coś niezwykłego, a mianowicie- pokochałam jesień.
Nigdy nie lubiłam tej pory roku. Kojarzyła mi się z wszechobecną szarością i deszczem, którego szczerze i z całego serca nienawidzę. Dzisiaj jednak, wracając z lasu, w deszczu i ubłoconych butach czułam pewnego rodzaju szczęście. Wszystko wokoło wydawało mi się takie piękne i kolorowe, liście na drzewach przybierały odcienie pomarańczowego i żółtego, jakich jeszcze nigdy nie widziałam. Szkoda, że nie dałam rady zrobić zdjęcia, ale jak mogliście przed chwilą przeczytać- mój akumulator umarł. Muszę chyba nauczyć się ładować go przed każdą wyprawą na zdjęcia.
 Nawet nie wiecie jak cieszę się z tego, że mam jeszcze dwa dni wolnego i nie muszę jutro iść do szkoły. Po ostatnich ciężkich tygodniach potrzebuję przedłużonego weekendu. Chociażby po to, żeby się wyspać, haha. A w czwartek jadę z klasą na wycieczkę do Torunia. Byłam w tym mieście dosyć dawno i pamiętam tylko tyle, że bardzo mi się tam spodobało. Mam nadzieję, że uda mi się zrobić jakąś fotorelację, oczekujcie!
Trzymajcie się i nie puszczajcie
Julss

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Wow śliczne zdjęcia
    Ja kocham jesień
    Pierwsze zdjęcie jest przegenialne
    Post naprawdę świetny
    Czekam na kolejny wpis
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie oliwiafelkel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne jesienne zdjęcia
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że jednak wypad do lasu skończył się szczęśliwie i nie wróciłaś bez niczego :D Bo zdjęcia naprawdę wyszły Ci przepięknie! Słoneczna, kolorowa jesień to najlepsza jesień. Oby jak najmniej deszczu! Pozdrawiam :)

    miniifluff

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia, jak zawsze. ;)
    http://fantasychildworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem właśnie trzeba się baardzo namęczyć, żeby wyszły efektowne zdjęcia. Bo takie właśnie są! Ja jesień kochałam od zawsze i twoje zdjęcia są właśnie wytłumaczeniem dlaczego tak kocham tę porę roku! <3

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej jak pada :(
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze podziwiam osoby, które potrafią robić tak wspaniałe zdjęcia...
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne, jesienne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że post Ci się spodobał! Dziękuję za wszystkie komentarze, zostaw link do bloga a na pewno zerknę :)